Historie z polskich domów — opracowane przez zespół Po Cichu z udziałem narzędzi AI. Teksty powstają z udziałem AI, a wszystkie ilustracje są w całości wygenerowane przez AI. Każda historia jest fikcją literacką, akceptowaną redakcyjnie przed publikacją.

Wszystkie historie

Każda z nich myślała, że wie wszystko
o swoim życiu.

Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Ty byłaś jedyną osobą, która dotykała mnie co miesiąc. Jak Kazik umarł, nikt mnie już nie dotykał.”
Nowa
Piątek, 24 lipca 2026 · 7 min czytania

Przez osiem lat czesałam całą ulicę za darmo. W lipcu zamknęłam zakład na klucz i pojechałam nad morze - część 2

Nad morzem Regina spotyka panią Halinę — staruszkę, która nigdy nie zapłaciła za strzyżenie. Ale w torebce ma kalendarz, w którym od ośmiu lat skrupulatnie zapisywała każdy dług. I każdą samotność.

Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Tu jest osiemnaście tysięcy, ciociu. A ty pisałaś mamie, że nie stać cię na okulary.”
Nowa
Środa, 22 lipca 2026 · 7 min czytania

Przez osiem lat czesałam całą ulicę za darmo. W lipcu zamknęłam zakład na klucz i pojechałam nad morze - część 1

Regina strzygła całą ulicę w Tarnowie od dwudziestu dwóch lat. Wszyscy mówili, że jest „jak rodzina” — rodzina, której się nie płaci. Aż siostrzenica otworzyła zeszyt „na kreskę”.

Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Zawsze wiśniowy, pani Wando.”
Niedziela, 19 lipca 2026 · 7 min czytania

Przez siedem lat podawałam jej ten sam zestaw za dwanaście złotych. Pewnego wtorku nie przyszła - część 3

Jeden słoik wiśniowego kompotu zapoczątkował coś, czego Danuta się nie spodziewała. A zaczęło się od jednego zdania: 'nikt na mnie nie czeka'.

Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Kompot. Dzisiaj wiśniowy?”
Piątek, 17 lipca 2026 · 7 min czytania

Przez siedem lat podawałam jej ten sam zestaw za dwanaście złotych. Pewnego wtorku nie przyszła - część 2

Danuta odnalazła panią Wandę w szpitalu — samotną, po upadku, po dobie leżenia na kafelkach łazienki. A gdy staruszka ją rozpoznała po jednej rzeczy, Danuta zrozumiała, że nie może już tak po prostu odejść.

Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Dojdę. I tak nikt na mnie nie czeka, to się nie spieszę.”
Środa, 15 lipca 2026 · 7 min czytania

Przez siedem lat podawałam jej ten sam zestaw za dwanaście złotych. Pewnego wtorku nie przyszła - część 1

Danuta przez siedem lat podawała jej ten sam zestaw za dwanaście złotych. Nie znała nawet jej imienia. A kiedy pewnego wtorku pani od wtorków nie przyszła, coś jej nie dawało spokoju.

Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Nie dałem ci tego domu, żebyś nim kogoś biła. Dałem ci go, żeby nikt nie mógł cię z niego wyrzucić.
Niedziela, 14 czerwca 2026 · 20 min czytania

Mama już nie rozumie tych spraw - część 3.

Niedzielny obiad. Cała rodzina przy stole — i jeszcze jeden gość, którego nikt się nie spodziewał. Bronka kładzie na stole skórzaną teczkę, otwiera list męża sprzed pięciu lat i pokazuje wszystkim, kto naprawdę rozumie te sprawy. Zakończenie historii z Łazarza.

Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Niech to będzie twoje, Bronka. Jak się będą zachowywać jak ludzie, oddasz im sama.
Piątek, 11 czerwca 2026 · 20 min czytania

Mama już nie rozumie tych spraw - część 2.

Deweloper chodzi po kamienicy i liczy metry. Synowa podsuwa pełnomocnictwo do podpisu. A Bronka wyjmuje z szafy kostium, w którym przez czterdzieści lat chodziła do banku — i jedzie tam, gdzie powinna była pojechać pięć lat temu.